Zbigniew Kuźmiuk

Godny zaufania człowiek w Parlamencie Europejskim

Ważna debata w PE na temat unijnego budżetu po roku 2020

1. Wczoraj w Parlamencie Europejskim odbyła się kilkugodzinna debata dotycząca kształtu unijnego budżetu po roku 2020, a także reformy systemu zasobów własnych, czyli zmiany struktury jego dochodów. Parlament przygotował z inicjatywy własnej dwa sprawozdania dotyczące tej problematyki, których zawartość z małymi wyjątkami wychodzi naprzeciw oczekiwaniom dotyczącym przyszłych finansów UE, przedstawionych przez premiera Mateusza Morawieckiego na nieformalnym szczycie Rady Europejskiej w Brukseli pod koniec lutego tego roku. Parlament oczekuje, że prace nad nowym wieloletnim unijnym budżetem, będą na tyle sprawne i szybkie, iż zostanie on przyjęty jeszcze w tej kadencji, tuż po wyjściu W. Brytanii z UE, a więc w marcu przyszłego roku.

2. Zabierałem głos w tej debacie, mocno podkreśliłem, że delegacja polska w grupie ECR, opowiada się za wypełnieniem luki finansowej po Brexicie, a także zapewnieniem dodatkowych środków na nowe priorytety UE (ochrona granic zewnętrznych, obronność, bezpieczeństwa). Naszym zdaniem obciążenia składką mogą sięgnąć 1,3% DNB krajów członkowskich, postulujemy likwidację wszystkich innych rabatów w związku z likwidacją rabatu brytyjskiego, zaprzestanie zwrotów niewykorzystanych w danym roku środków do poszczególnych krajów członkowskich, wprowadzenie do budżetu ewentualnej wpłaty z tytułu dostępu W. Brytanii do rynku 27 krajów UE, a także ewentualne wprowadzenie unijnego obciążenia finansowego w postaci tzw. podatku cyfrowego. Konieczne jest zapewnienie przynajmniej na dotychczasowym poziomie środków w budżecie UE po roku 2020 na politykę spójności i Wspólną Politykę Rolną w ramach tej ostatniej domagamy się zaprzestania trwającej już blisko 15 lat dyskryminacji rolnictwa krajów Europy Środkowo-Wschodniej, poprzez wyrównanie poziomu dopłat bezpośrednich w nowych i starych krajach członkowskich (poprawki dotyczące wyrównania dopłat bezpośrednie złożyłem podczas prac w komisji budżetowej PE i zostały one przez nią przyjęte). O ile jeszcze w początkowym okresie naszego członkostwa w UE, to zróżnicowanie dopłat bezpośrednich miało jakieś uzasadnienie (niższe koszty produkcji ponoszone przez rolników nowych krajów członkowskich), to obecnie te koszty już się wyrównały i niższe dopłaty dla rolników krajów Europy Środkowo-Wschodniej są przejawem dyskryminacji.

3. Stwierdziłem także, że zdecydowanie sprzeciwiamy się uzależnieniu wypłat z przyszłego budżetu UE od przestrzegania wartości określonych w art. 2 Traktatu, ponieważ jest niemożliwym ustalenie jakichkolwiek obiektywnych kryteriów w tym zakresie. Już istniejąca warunkowość dotycząca przestrzegania dyscypliny finansów publicznych, mimo, że oparta o twarde obiektywne kryterium (tzw. kryterium z Maastricht- deficyt sektora finansów publicznych nie może przekraczać 3%) jest przez KE stosowana wybiórczo. Na przykład przez 6 kolejnych lat Francja go nie przestrzegała i nigdy nie została ukarana konsekwencjami wynikającymi z Paktu Stabilności i Wzrostu, jak to zgrabnie ujął Jean Claude Juncker bo to Francja.

4. Większość posłów zabierających głos w tej debacie opowiadała się za większym budżetem, a więc zarówno za zasypaniem luki finansowej po W. Brytanii, ale także za dodatkowymi środkami finansowymi na nowe unijne priorytety. Dzisiaj na sesji plenarnej odbędzie się głosowanie dotyczące obydwu sprawozdań i zapewne zostaną one przyjęte zdecydowaną większością głosów, z nadzieją, że Komisja Europejska uwzględni przynajmniej część postulatów w nich zawartych. Komisja zobowiązała się, bowiem, że 2 maja przedstawi pierwszy projekt unijnego budżetu na lata 2021-2027, zawierający zarówno globalne kwoty wydatków w poszczególnych jego działach jak również źródła ich finansowania.

Wróć do strony głównej >> Wróć do archiwum bloga >>