Zbigniew Kuźmiuk

Godny zaufania człowiek w Parlamencie Europejskim

W tym roku wpływy z VAT sięgną 170 mld zł, a jeszcze 3 lata temu wyniosły tylko 120 mld zł

1. Ministerstwo finansów w poprzednim tygodniu podało dane dotyczące wykonania budżetu państwa za 3 kwartały tego roku, z których wynika, że ciągle mamy nadwyżkę budżetową tym razem w wysokości 3,2 mld zł. Jak podkreśla resort w okresie styczeń - wrzesień tego roku zrealizowano 272,9 mld zł planowanych dochodów (tj. 76,7 %), 269,7 mld zł tj. 67,9 % planowanych wydatków, co oznacza, że w budżecie mamy nadwyżkę w wysokości 3,2 mld zł (przypomnijmy, że całoroczny deficyt został zaplanowany w 2018 roku w wysokości 41,5 mld zł). Na szczególne podkreślenie zasługuje fakt, że od stycznia do września odnotowano wzrost dochodów z 5 głównych podatków (VAT, PIT, CIT, podatek akcyzowy i od gier oraz podatek od instytucji finansowych) w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego, sumarycznie dochody podatkowe były wyższe o aż ponad 17,2 mld zł (o ok. 7,3 %). Na podkreślenie zasługuje fakt, że po 9 miesiącach widać wzrost wpływów z podatku VAT w stosunku do roku ubiegłego, choć dochody z tego tytułu w 2017 roku były bardzo wyśrubowane (wzrosły one o 4,7%, tj. o ok. 5,5 mld zł). Po wrześniu dochody te wyniosły ponad 124 mld zł i jeżeli ich dynamika będzie podobna jak w ostatnim kwartale poprzedniego roku, to na koniec roku wpływy z tego podatku mogą sięgnąć 170 mld zł, a więc będą o blisko 50 mld zł większe niż w roku 2015, na koniec rządów PO-PSL.

2. Przypomnijmy, że wpływy z tego podatku podczas rządów PO-PSL wyniosły: w 2008 roku 102 mld zł; w 2009 tylko 99 mld zł; w 2010- 108 mld zł, w 2011 wzrosły do 121 mld zł, (ale od 1 stycznia 2011 wzrosły stawki tego podatku o 1 pkt procentowy, czyli o 5%), w 2012- 120 mld zł; w 2013 zastanawiająco spadły do 113 mld zł; w 2014- 124 mld zł, a w 2015 -123 mld zł. Jakiś czas temu przedstawiając raport w tej sprawie, resort finansów podkreślił, że w latach 2008-2015, nominalny wzrost PKB wyniósł aż 40%, natomiast wpływy z VAT wzrosły tylko o 21%, przy czym należy pamiętać, że w roku 2011 podniesiono stawki VAT o 1 punkt procentowy, czyli, o 5%, co oznacza, że rzeczywisty wzrost wpływów z VAT w tym okresie wyniósł zaledwie 16%. Co więcej mieliśmy w całym tym okresie do czynienia ze swoistą huśtawką wpływów z VAT, spadły one w stosunku do roku poprzedniego w roku 2009, w roku 2012, w roku 2013 nawet bardzo znacznie, wreszcie w roku 2015, choć w tych latach PKB w ujęciu nominalnym wzrastało po kilka procent rocznie.

3. Z kolei rządy Zjednoczonej Prawicy to wyraźny wzrost wpływów z VAT: już w 2016 roku były one o 4 mld zł wyższe niż w roku poprzednim (wyniosły 127 mld zł), w roku 2017 wręcz eksplodowały, bo wzrosły aż o 30 mld zł do kwoty 157 mld zł (wzrosły aż o 23% w ujęciu r/r), na rok 2018 zostały zaplanowane o 10 mld zł wyższe, (czyli mają wynieść 167 mld zł) i wykonanie budżetu za I półrocze potwierdza, że nie będzie z tym żadnego problemu, ba najprawdopodobniej sięgną 170 mld zł A więc w ciągu 3 lat rządów Prawa i Sprawiedliwości wpływy z tego podatku wzrosną aż o blisko 50 mld zł i uzyskanie takie przyrostu wpływów nawet po uwzględnieniu nominalnego wzrostu PKB w tym okresie dobitnie pokazuje, że w czasie rządów PO-PSL mieliśmy do czynienia ze złodziejstwem dotyczącym tego podatku, na które było swoiste przyzwolenie polityczne ze strony obydwu tych ugrupowań. Tak duży przyrost wpływów z VAT w ciągu ostatnich 3 lat, potwierdza z jednej strony, że wszystkie rozwiązania w prawie podatkowym i prawie dotyczącym odpowiedzialności karnej za wyłudzenia tego podatku, wprowadzone do tej pory przez rząd Zjednoczonej Prawicy, z drugiej działania zreformowanej Krajowej Administracji Skarbowej, są niezwykle skuteczne i znacząco poprawiają wydajność podatkową.

Wróć do strony głównej >> Wróć do archiwum bloga >>