Minister Rau-Niemcy grozili Polsce za upominanie się o odszkodowania i blokowanie Nord Stream

  1. Minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau w obszernym wywiadzie dla tygodnika „Sieci”, mówi między innymi o groźbach niemieckich dyplomatów pod adresem Polski, kierowanych do niego jeszcze przed objęciem tej funkcji (wtedy był przewodniczącym sejmowej komisji spraw zagranicznych).

Chodziło głównie o blokowanie budowy i oddania do użytku Nord Stream 2, oraz o zażądanie od Niemiec odszkodowań za ofiary ludzkie i zniszczenia materialne, spowodowane II wojną światową.

W obydwu tych sprawach, mimo niemieckiego straszenia i gróźb, rząd Zjednoczonej Prawicy prezentował twarde stanowisko, sprzeciwiał się zarówno budowie jak i oddaniu do użytku Nord Stream2, a po opublikowaniu raportu o stratach poniesionych przez Polskę w czasie II wojny światowej, został on wprowadzony do międzynarodowej debaty.

 

  1. Teraz jest już chyba jasne dla wszystkich, że uzależnianie Niemiec od rosyjskich surowców energetycznych, a w szczególności gazu ziemnego, czego owocem było wybudowanie 4 rur gazociągów Nord Stream1 i Nord Stream2, zakończyło się klęską tego kraju ale polityki energetycznej Unii Europejskiej.

Co więcej po wybudowaniu obydwu Nord Streamów, przez które można było tłoczyć na Zachód ponad 50 mld m3 gazu, tranzyt rosyjskiego gazu przez Ukrainę, nie był już potrzebny i w związku z tym Rosja mogła już zaatakować Ukrainę, bez negatywnych konsekwencji dla swojego eksportu gazu.

Eksperci zajmujący się tą problematyką jasno stwierdzają, że realizacja tych dwóch wielkich inwestycji na Morzu Bałtyckim, dała tak naprawdę wolną rękę Rosji w sprawie zaatakowania Ukrainy, która wcześniej na taką agresję mogła zareagować blokadą dostaw rosyjskiego gazu na Zachód.

 

  1. Polski rząd szczególnie w sprawie oddania do użytku dwóch rur Nord Stream2 zrobił wszystko, aby nie można było nimi przesyłać gazu do Europy Zachodniej i w tym celu zostały maksymalnie wykorzystane unijne uregulowania.

Właśnie w oparciu o nie przed niemieckimi sądami spółka PGNIG zablokowała możliwość przesyłania rosyjskiego gazu z Nord Stream2 w 100% gazociągiem OPAL, wzdłuż granicy niemiecko-polskiej, co spowodowało, że nie mógł być on wykorzystany.

Już po agresji Rosji na Ukrainę doszło podwodnego wybuchu na Morzu Bałtyckim w wyniku którego uszkodzone zostały 3 z 4 rur obydwu Nord Streamów, tym samym gazociąg nie na nadaje się obecnie do użytku.

Ale Niemcy aż „przebierają nogami” do tego powrotu do interesów z Rosją, w tym także tych gazowych, jeżeli tylko zostanie zawarte jakieś porozumienie pokojowe Rosji z Ukrainą, wszystko jedno na jakich warunkach.

 

  1. Natomiast sprawa niemieckich odszkodowań za skutki II wojny światowej, po przygotowaniu rzetelnego raportu w którym polskie szkody, zostały one oszacowane na ponad 6,2 biliona złotych, a więc około 1,5 biliona euro, stała się już w tej chwili sprawą międzynarodową.

Raport został opublikowany w językach polskim, angielskim i niemieckim i dotarł do dyplomatów całego świata, minister Mularczyk odbył po już wiele spotkań i debat w tej sprawie na międzynarodowym forum.

Niemcy już wiedzą, że „grunt usuwa im się pod nogami” w tej sprawie bo do społeczności międzynarodowej dotarło, że wypłacili odszkodowania wszystkim krajom, w tym Izraelowi, tylko nie Polsce i stawia ich to w coraz trudniejszym położeniu.

Stąd z jednej strony straszenie, z drugiej strony z całej siły już teraz jawnie wspieranie Tuska i Platformy w tej kampanii wyborczej, bo ten zobowiązał się, że jeżeli przejmie władzę w Polsce, odstąpi od żądania odszkodowań od Niemiec.

 

  1. Wywiad ministra Rau dla tygodnika „Sieci” pokazuje, że Niemcy uważające się za demokratyczny kraj i wzorowego sąsiada, nie tylko nie są tą wzorcową demokracją, ale także potrafią nawet straszyć, gdy ich interesy są zagrożone.

Ponieważ 8 lat rządzenia PO-PSL, a także 5 lat sprawowania przez Tuska funkcji przewodniczącego Rady Europejskiej pokazało, że potrafili oni działać w interesie Niemiec, ich cała klasa polityczna, nie tylko trzyma kciuki za zwycięstwo opozycji, ale intensywnie ją wspiera i to na wszystkich poziomach, w tym także tym unijnym.